niedziela, 16 sierpnia 2020

Mam szczęście do wartościowych ludzi

 Z racji ,że mój  blog był poniekąd anonimowy i nie rozpowszechniany na lewo i prawo oraz pominęłam  niektóre  wydarzenia  z mego życia celowo  a i w ostatnich dwóch  latach pominęło mi się za dużo, bo straciłam  serce do pisania,jestem jednak zdziwiona ,że  zdawkowo pisałam o Szymonie. Jak to się  stało nie wiem. Więc teraz nadrobię ,bo zasługuje by o nim napisać.

Jak zgłosiłem się  do Wentylacji Domowej  i po pobycie na badaniach  w szpitalu pamiętnego lutego 2013 r przydzielono mi pielęgniarza ,byłam zdziwiona, bo ja z facetami nie miałam dużo wspólnego. Trochę mnie wówczas jeszcze  oniesmielali ,choć w moim życiu  już od 2 lat był P. Dzięki temu ,że on już był moje nastawienie do "posiadania" pielęgniarza a nie pielęgniarki  było podszyta zaciekawieniem ,a nie totalną postawą na nie.

Gdy przyjechał Szymon leżałam,to nie jest moja ulubiona pozycja do poznawania nowych osób (czuje się nie komfortowo) ,nie chciałam tak się prezentować  pierwszego dnia.,ale wraz z nim przyjechał lekarz,więc leżałam by mógł mnie ewentualnie zbadać.

Pomyślałam sobie,że ten pielęgniarz może być  zestresowany czy onieśmielony i muszę mu pomóc,żeby  się mnie nie bał. Uruchomiłam więc swój  tryb programu "Pewna siebie i żartobliwa". Jak się póżniej okazało Szymon troszkę się stresował tym jaka będę . Świetnie  nie dawał tego po sobie poznać.

Przypadliśmy sobie mocno  do gustu. Jesteśmy ten sam rocznik, postrzegamy podobnie świat, mamy podobną wrażliwość te same poczucie humoru . Lubiliśmy te same seriale . Nasze relacje szybko wyszły po za ramy pielegniarz-podopieczna. 

Zaprzyjażniliśmy się. W tych trudnych czasach ,gdy dla wielu mężczyzn liczy się kasa i uroda czyli seksapil kobiet ,ja mogłam spotkać mężczyzn ,którzy nie rozmawiali ze  mną  tylko z uprzejmości jak to bywało w przeszłości ,ale faktycznie,że mnie polubili i cenili to co mówię. Z resztą ja też lubię to co mówią moje chłopaki,bo mówią  ciekawie.

Szymon jest moim skarbem,ile on mi pomógł ! ,czy to przy komputerze,telefonie  i innych sprawach gdzie "blondynka" taka jak ja sobie nie poradzi. I kiedy ja mówìę ,że jestem głupia jak but,to on z uprzejmości zaprzecza .😁


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz