niedziela, 9 sierpnia 2020

7 sierpnia

 Poszłam na kolejny spacer .Tym razem o 16.00, bo do południa się nie dało,za gorąco. Umówiłam się na spotkanie z Panią Jadzią. Przyjażnimy się ...długooo. Chyba ponad 10 lat?🤔Pani Jadzia jest hafciarką. Poznalśmy się  na którejś z moich wystaw. Pani Jadzia mogłaby być moją ciocią lub mamą ,ale dla mnie wiek nigdy nie miał znaczenia. Jeśli nadaję z kimś na tych samych falach ,to jest to dla mnie najważniejsze. Niektórzy stronią od osób starszych ,jak jedna z moich koleżanek,która wręcz żle się wyraża o osobach starszych. Kompletnie tego nie rozumiem. Nasze serca są  ciagle młode.  Ja mam  też już sporo lat a czuję się ciągle jak 25 latka.

A więc  Pani Jadzia zajmowała się i zajmuje haftem płaskim ,krzyżykowym i szydełkiem. Podziwiałam ją ,że każdego roku brała udział w konkursie na strój Kujawski i haftowała nowy co roku z największą atęcją i pietyzmem co skutkowało nagrodami. 

Zaraziłam Panią Jadzię moim hobby jakim jest kartkowanie i malowanie obrazów. Wiedziałam,że  będzie mieć do tego talent  i mogę śmiało  napisać ,że  jest  lepsza ode mnie. Pod okiem fachowca Pani Jadzia rozwinęła skrzydła. Pani Jadzi obrazy, szczególnie te na początku przygody z pędzlem  przypominały haft płaski. 

A tu kilka fotek z wczorajszego spaceru.

Na taką pogodę krótkie spodenki są  obowiązkowe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz