niedziela, 6 września 2020

Nie pamietam

 Nie moge sobie przypomnieć  jaki to był dzień w ktorym byłam na spacerze z E.  Poszłyśmy na lody jednak ja bardzo chciałam ich nie jeść.  Nie wiem czemu tym moim przyjaciołom jest przykro,że ja nie jem i beze mnie nie chcą ich jeść . Przecież jestem dorosła i nie będę cierpieć, czy płakać , bo ktoś je zjada. Więc  zjadłam te lody ,bo nie było  możliwości na sprzeciw E. Nie dała mi szans. Pod koniec naszego spaceru zaczęłam czuć skutki lodowej przyjemności . Ale ,że  E. dała się odprowadzić do domu ,a mi zostało do powrotu do domu jakieś 20 minut musiałam przyśpieszyć mocno . No i popedziłam myśląc obym nie wyemitowała. Zrobiłam się mocno zielona. Oznacza to ,że lody Dolce Vita nie są zbytnio naturalne ;zresztą te moje malinowe smakowały bardziej jak aromat malinowy niz prawdziwe maliny. Po mimo leków na żołądek taka reakcja,to jest podejrzane. 

Ale po za tym małym incydentem dzień się udał. Cieszę się z mojego z przyjaciółką spaceru. Tu kilka fotek z tego  dnia.


Znajdź  terzmiela?






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza