Czasem widzę w necie te memy typu : ,,tęsknię za tobą '' lub, ,,jeśli za kimś tęsknisz udostępnij'' i tym podobne bzdury .I choć często mam ochotę udostępnić ważnym dla mnie ludziom taki bzdurkowy obrazek ,że za nią ,nim tęsknie,że jest ten ktoś dla mnie waży,to mówię sobie NIE,NIE, już nie ,bo nikt nie tęskni za mną. Może to i głupie ,takie gesty ,ale czasem niby takie nic, a wiele mówi.Dla mnie nikt nigdy nie udostępnia takich obrazków,nie robi takich gestów. Być może jestem przewrażliwiona na tym punkcie ,ale nagromadziło mi się przez lata,miesiące...Dla nikogo nie jestem dość ważna, by dac taki glupi gest... Bo czasu nie ma...
To ja pierwsza mam pisać,to ja mam dzwonić,to ja mam ustawiać spotkania,ja ja ja...wszystko ja! Mam już dość!
Teraz niech ktoś postara się o mnie. Bo zasługuję na to by docenić mnie jako przyjaciółkę,koleżankę...i jako człowieka.
sobota, 30 kwietnia 2016
niedziela, 3 kwietnia 2016
Nocą myśli się tloczą...
Powinnam pisać nocą.W tedy nachodzą mnie myśli ,tęsknoty....coraz mocniej tęsknie i uciekam ... i coraz mniej chce mi się być i rozmawiać; bo nie mam o czym.Czuje się pusta,wyalienowana ...Bo o czym tu mówić? Co dzień to samo.Rano dwie opiekunki,ubieranie,mycie. Picie,śniadanie. ..I tak samo każdego dnia..I co mam opowiedzieć,że coś naszkicowałam? . O tym można opowiedzieć w 2 słowach.
Ostatnio zauważyłam,że po pracy[ w sumie to hobby] ,gdy sobie siedzę[a nie siedzę codziennie] i coś robię to póżniej w nocy mam straszne bezdechy...muszę zaobserwować czy z tym ma związek póżne chodzenie spać czy pracowanie - czyli robienie tego co lubię. A może jedno i drugie? . A może zwyczajnie za dużo myślę na noc i to się przekłada...
Wczoraj za każdym razem przy bezdechu coś mi się działo z sercem...
Na razie nie mam kłopotu z oddechem w dzień ,więc inwazyjny jeszcze nie jest mi potrzebny. Jednak problemy uświadamiają mi,że czas mi się kończy i już na tyle rzeczy jest dla mnie za póżno ,że się nigdy nie wydarzą.To jest przerażające ...
Jutro u nas tak ciepło .Coraz więcej będzie ciepłych dni a ja będę siedzieć w domu. Nie wiem czy uda mi się wyjść tyle co rok temu . Przeraża mnie jakoś uroczystość komunijna która mnie w maju czeka.Nie jestem mocna z porannego wstawania...No i moja mama też nie. Bardzo trudno jej wstać ze względu na jej chorobę.O by Bóg jej dał dobre samopoczucie tego szczególnego dnia. I mi dał łaski.
Ostatnio zauważyłam,że po pracy[ w sumie to hobby] ,gdy sobie siedzę[a nie siedzę codziennie] i coś robię to póżniej w nocy mam straszne bezdechy...muszę zaobserwować czy z tym ma związek póżne chodzenie spać czy pracowanie - czyli robienie tego co lubię. A może jedno i drugie? . A może zwyczajnie za dużo myślę na noc i to się przekłada...
Wczoraj za każdym razem przy bezdechu coś mi się działo z sercem...
Na razie nie mam kłopotu z oddechem w dzień ,więc inwazyjny jeszcze nie jest mi potrzebny. Jednak problemy uświadamiają mi,że czas mi się kończy i już na tyle rzeczy jest dla mnie za póżno ,że się nigdy nie wydarzą.To jest przerażające ...
Jutro u nas tak ciepło .Coraz więcej będzie ciepłych dni a ja będę siedzieć w domu. Nie wiem czy uda mi się wyjść tyle co rok temu . Przeraża mnie jakoś uroczystość komunijna która mnie w maju czeka.Nie jestem mocna z porannego wstawania...No i moja mama też nie. Bardzo trudno jej wstać ze względu na jej chorobę.O by Bóg jej dał dobre samopoczucie tego szczególnego dnia. I mi dał łaski.
wtorek, 15 marca 2016
Ty
Jesteś moją pogodą
i niepogodą ,
światłem
i mrokiem,
latem
i zimą,
żółcienią kadmową
błękitem pruskim,
uśmiechem
i łzami,
słodyczą
i goryczą...
i niepogodą ,
światłem
i mrokiem,
latem
i zimą,
żółcienią kadmową
błękitem pruskim,
uśmiechem
i łzami,
słodyczą
i goryczą...
poniedziałek, 29 lutego 2016
Tęsknota
Moje oczy tęsknią za Twoim widokiem,
Moje zmysły tęsknią za Twoim zapachem,
Moje ciało tęskni za Twoim dotykiem,
Moje dłonie tęsknią za Twoimi dłońmi,
Moje uszy tęsknią za Twoim głosem...
Moje usta tęsknią i zawsze będą tęsknić...
za tym co nigdy się nie zdarzy...
Nigdy ciebie nie spotkam...
Czasem nadchnąć może piosenka ,obejrzany film
i refleksja nad życiem
Nigdy ciebie nie spotkam...
Czasem nadchnąć może piosenka ,obejrzany film
i refleksja nad życiem
czwartek, 21 stycznia 2016
Pisać nie pisać
Praktycznie pół wieku na karku ,no dobra brakuje mi jeszcze trochę,jak na zanikowca to nawet sporo.
Tak czy siak już trochę na karku mam. I już wolę nie patrzeć w tył,bo dużo było i jest w tym moim życiu wyrzeczeń.
Mając 16-17-18-19 lat zamiast przezywac pierwsze milosci, imprezy ze znajomymi ,wypady nad jezioro ,chodzic na pielgrzymki z przyjaciolmi czy inne wycieczki walczyłam z przeciwnościami losu.W zasadzie trwa to do dziś... Im bylam starsza tym kurczylo sie grono znajomych . Az praktycznie nikt nie zostal...Trwalo to wiele lat.. Póżniej po 20-stce jeszcze wieksza walka z tym by móc normalnie żyć funkcjonować,wychodzić na spacery.Miałam taką nerwicę po śmierci siostry,że każde wyjście bylo okupowane wielką determinacją i wysiłkiem...Ciągłe wymioty wycieńczały mój organizm...Gdy udało mi się z tego w miarę dzwignąć ,przyszły inne problemy
Tak czy siak już trochę na karku mam. I już wolę nie patrzeć w tył,bo dużo było i jest w tym moim życiu wyrzeczeń.
Mając 16-17-18-19 lat zamiast przezywac pierwsze milosci, imprezy ze znajomymi ,wypady nad jezioro ,chodzic na pielgrzymki z przyjaciolmi czy inne wycieczki walczyłam z przeciwnościami losu.W zasadzie trwa to do dziś... Im bylam starsza tym kurczylo sie grono znajomych . Az praktycznie nikt nie zostal...Trwalo to wiele lat.. Póżniej po 20-stce jeszcze wieksza walka z tym by móc normalnie żyć funkcjonować,wychodzić na spacery.Miałam taką nerwicę po śmierci siostry,że każde wyjście bylo okupowane wielką determinacją i wysiłkiem...Ciągłe wymioty wycieńczały mój organizm...Gdy udało mi się z tego w miarę dzwignąć ,przyszły inne problemy
czwartek, 7 stycznia 2016
Nic dodać...
Ten Erik był jakimś mądralą,o jakie to trafne.
Dodałabym ,,Nie wiesz ,kim teraz jesteś'' .
Tak bardziej pasuje,przynajmniej do mnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


